Mit wielokulturowego Wrocławia


Kalejdoskop Kultur to Festiwal Mniejszości Narodowych i Etnicznych organizowany od 2008 roku we Wrocławiu. Jego trzecia edycja odbędzie się 20 czerwca (niedziela) na Wyspie Słodowej. Celem Festiwalu jest przybliżenie mieszkańcom Wrocławia dorobku artystów reprezentujących mniejszości narodowe, m.in. niemiecką, ukraińską, grecką, romską, łemkowską, żydowską, karaimską oraz bułgarską. Na temat wielokulturowości Wrocławia rozmawiamy z Igorem Salamonem, jednym z inicjatorów Festiwalu, wieloletnim działaczem na rzecz podtrzymywania tradycyjnych kultur, reprezentantem Związku Ukraińców w Polsce.

Tekst ukazał się na portalu wrocław.ngo.pl tutaj.

Jak doszło do Porozumienie Mniejszości Narodowych i Etnicznych we Wrocławiu w 2008 roku?

Po pierwsze wzięło się z tego, że Związek Ukraińców w Polsce ma siedzibę w tym samym miejscu co Bułgarzy oraz Grecy, na ulicy Ruskiej 46. Współpracowaliśmy już od dawna. Jednym z naszych działań jest Wrocławska Kutia, którą organizujemy od piętnastu lat, i podczas której prezentujemy kulturę mieszkańców Dolnego Śląska. W związku z tym mieliśmy rozeznanie w środowisku mniejszości. Potem chcieliśmy wyjść poza ramy budynku, by zaprezentować wrocławianom kulturę, która jest obok nich i jeszcze nie zginęła. A ginie w straszliwym tempie. Dlatego powstał Kalejdoskop Kultur.

Jakie zmiany Pan zauważa na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat?

Pamiętam jak było w latach siedemdziesiątych. Była liczna społeczność niemiecka, grecka, ukraińska, cygańska. Jednak Niemcy wyjechali do Niemiec, Grecy do Grecji, bardzo duży procent Ukraińców wyjechał po stanie wojennym do Kanady czy Stanów. Do tego doszły działania władz i deportacja Żydów w 1968. O niej wszyscy wiemy. Ale wtedy też były naciski na Niemców i Ukraińców by się rozpłynęli. W tym czasie panowała taka nacjonalistyczna czkawka komunistycznych władz… Proszę zauważyć, że kościół ukraiński, kościół greko-katolicki uzyskał formalny status dopiero w roku dziewięćdziesiątym.

Kto zatem został we Wrocławiu do dnia dzisiejszego?

Na dzień dzisiejszy została garstka Niemców – to są sami staruszkowie, została garstka Żydów. Najliczniejsi są Ukraińcy i Cyganie. To my mamy dzieci, wyrasta nam przyszłe pokolenie. Generalnie wyłania się ubogi krajobraz wielokulturowości Wrocławia. Jednak zostali ludzie, którzy chcą różne kultury utrzymać i upowszechnić. Mamy teraz modę na kulturę japońską, koreańską. Jest Brave Festival, który prezentuje kultury z Azji, Afryki… Warto jednak pamiętać, że historia tej ziemi, tego miasta jest niepowtarzalna i wiele narodów miało tu swoje miejsce i swoje pięć minut. Wrocław ma przecież pięć katedr, pięciu biskupów różnych kościołów. To fenomen na skalę światową. Należy zadbać o kultury, które są związane z tym miastem od dawna. Jednak o wielokulturowości Wrocławia się dużo mówi, ale mało robi. Uważam, że wsparcie finansowe ze strony władz miasta czy Urzędu Marszałkowskiego na pielęgnowananie tego co zostało jest niewystarczające.

A gdyby były pieniądze, to co byście chcieli zrealizować?

Marzenia mamy bardzo konkretne i je zrealizujemy. Jako pierwsi w Polsce powołaliśmy Porozumienie Mniejszości Narodowych i Etnicznych, choć ja wolę je nazywać Porozumieniem Ludzi Różnych Kultur. Na tej bazie prawdopodobnie uda nam się formalnie powołać w tym roku pierwszy międzykulturowy klub. Jego robocza nazwa to „W kręgu przyjaciół” i siedzibę będziemy mieć również na ulicy Ruskiej. Zależy nam na tym, by robić więcej niż jeden festiwal w roku. Natomiast Kalejdoskop Kultur chcemy przekształcić w święto całego Dolnego Śląska i starać się o dofinansowanie z Unii Europejskiej.

Czy macie ambicje by prezentować sztukę współczesną związaną z różnymi kulturami?

Kalejdoskop Kultur prezentuje kulturę etniczną, tradycyjną, ponieważ ona jest widowiskowa. Natomiast kulturą współczesną zajmują się ludzie z ukrainistyki na Uniwersytecie Wrocławskim czy Kolegium Europy Wschodniej. Świetnym przykładem promocji kultury ukraińskiej był festiwal Viva Ukraina, który niestety się rozbił o brak koncepcji i przestał istnieć.

Ilu jest Ukraińców we Wrocławiu?

[śmiech] Nikt tego nie wie. Nie wiadomo jak to definiować. Co to znaczy Ukrainiec lub osoba innej narodowości? Ja uważam, że jak ktoś traci związek z kulturą, znajomość języka ojczystego, to traci swoją narodowość. Dla mnie narodowość to głównie przynależność do kultury tradycyjnej. To, że się miało rodziców Ukraińców, to jeszcze nic nie mówi. Obecnie około dwieście rodzin utrzymuje z nami mniejszy lub większy kontakt, chodzi regularnie do cerkwi. Do tego mamy osiemdziesięciu ukraińskich studentów, którzy posiadają polskie obywatelstwo, a także czterystu, pięciuset studentów – obywateli Ukrainy. Jak już mówiłem Ukraińcy mają we Wrocławiu dzieci, młodzież. Do tego mamy bardzo wysoki procent inteligencji. Prawdopodobnie liczniejsi są od nas Cyganie, ale tam są inne problemy.

A jak się Wam współpracuje z Romami?

Mają zespoły taneczne i występują często z naszymi dziećmi. Występują również na Kalejdoskopie Kultur. Oni są bardzo przywiązani do swojej kultury, więc prezentują ją prosto z serca. Problem jest w tym, że wszędzie, gdzie mieszkają, są na marginesie. Jednak nie jest to wina ludzi obok których żyją. Ich tradycja na pozawala na to by zintegrowali się z resztą społeczeństwa. A my chcemy im narzucić wzorce społeczeństwa obywatelskiego, których oni nie rozumieją. Podchodzimy do nich tak jak Amerykanie podchodzili do Indian – należy wysyłać dzieci do szkół, by je tam uczyć, cywilizować. Ale oni nie do końca tego pragną. O ile my, Ukraińcy mamy odsetek osób z wyższym wykształceniem powyżej normy, o tyle oni nie mogą osiągnąć podstawowego poziomu. Oni mają problemy socjalne. Jeśli chodzi o pieniądze, to oni są finansowani zarówno z rządu polskiego, jak i z Unii Europejskiej. Tu widać dobrą wolę władz. Wszystkim nam zależy by zachowali swoją kulturę, ale też włączyli się do tego społeczeństwa. Teraz na Brochowie powstaje dla nich dom kultury i studio nagrań. Pytanie czy oni tego chcą? My o czymś takim możemy tylko marzyć. Zresztą proponowano nam by ten dom kultury na Brochowie był wykorzystany przez nas wszystkich. Jednak kto z nas będzie jeździć na Brochów. My mamy swoją siedzibę w centrum miasta. Wystarczyłoby przyznać nam niewielkie pieniądze by to wyremontować.

W jakim stanie znajduje się Wasza siedziba na ulicy Ruskiej?

Znajduje się ona w Dzielnicy Czterech Świątyń i planuje się remont tego zaułka, ponieważ leży na drodze między kościołami różnych wyznań. W zeszłym roku miała być przeprowadzona inwentaryzacja tego miejsca, a w tym roku odnowione kamieniczki. Jednak ani inwentaryzacji, ani remontu nie było. Mówi się, że wszystko będzie po 2012 roku.

Rzeczywiście kamienica odstrasza. Oprócz Was jest tam Galeria Sztuki ArtBrut czy BWA. Można powiedzieć, że jest to swego rodzaju zaułek organizacji pozarządowych.

Stowarzyszenie Świat Nadziei [prowadzi Galerię Sztuki ArtBrut] jest dobrym przykładem na to, jak traktowane są organizacje pozarządowe we Wrocławiu. Płacą oni za wodę, chociaż u nich na piętrze wody nie ma. Z toalety korzystają u nas i za to płacą dodatkowo. Winda jest sprywatyzowana, więc ktoś zabrał klucze i nie można z niej korzystać. Na samej górze przyznano siedzibę stowarzyszeniu Amazonek, czyli kobietą w większości niepełnosprawnym, które ledwo chodzą. Klatka schodowa jest obdrapana, dach nieszczelny. Od jakiegoś czasu na podwórku są osoby, które zamiatają i sprzątają ten zaułek, więc chociaż tyle zrobiono dla tego miejsca.. Zobaczymy co będzie dalej. Najpierw budynek miał być wyburzony, teraz ma iść do remontu. Może się tak stać, że powstanie luksusowa kamienica i wszystkie organizacje stamtąd wyrzucą. Zatem nie należy za bardzo liczyć na obiecanki, tylko robić swoje.

Rozmawiała Iwona Frydryszak

KALEJDOSKOP KULTUR jest realizowany w ramach obchodów Święta Wrocławia, a organizatorami trzeciej edycji są: Miasto Wrocław, KALEJDOSKOP KULTUR. Porozumienie przedstawicieli mniejszości narodowych i etnicznych, Centrum Informacji i Rozwoju Społecznego, Centrum Kultury AGORA.

W ramach Festiwalu zaplanowano warsztaty (strzelanie z łuku prowadzone przez Tatarów oraz animacje dla dzieci), domki z rzemiosłem oraz tradycyjną kuchnią, konkurs z zakresu wiedzy o mniejszościach, paradę (start godzina 13) przez Rynek, Most Uniwersytecki zakończony na Wyspie Słodowej oraz występy zespołów różnych kultur.

Więcej na temat Kalejdoskopu Kultur oraz program Festiwalu tutaj: http://kalejdoskopkultur.pl

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Aktualności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s